Muzyka jako narzędzie do uzdrawiania i samorozwoju.


Muzyka jako narzędzie do uzdrawiania i samorozwoju.

Nadstaw uszy i poczuj to.

Nawet nie uświadamiasz sobie, jak ważną rolę odgrywają w Twoim życiu dźwięki. Od podnoszenia Cię na duchu, przez ułatwianie relaksu, muzyka doceniana ze względu na walory estetyczne, działa zdecydowanie głębiej niż pieszczenie uszu.


Ludzie oddają się różnym dźwiękom, w różnym czasie i z przeróżnych powodów. Łatwość włożenia jej na osobisty nośnik, pozwala na wybór muzycznych wibracji, dostosowanych do aktualnych, prywatnych potrzeb, i czerpania z niej tak, jak czujesz. I jak naprawdę potrzebujesz.


I dobrze się w coś takiego zaopatrzyć (albo w zatyczki do uszu) w przeciwnym razie zostajesz eksponowana na przypadkowe dźwięki z radia albo odtwarzaczy osób dzielących z Tobą przestrzeń, w pracy, sklepie lub tramwaju. A to bywa bolesne. Zwłaszcza dla wytrawnego ślimaka konesera.

Efekt jaki muzyka niesie, wykracza daleko poza dziedzinę sztuki.
Stanowi ona narzędzie do uzdrawiania i samorozwoju, a stosowana w taki sposób jest już od dawien dawna, mając aktualnie przełożenie na coraz liczniejszą listę badań.
Odczuwalna przyjemność, którą czerpiemy z muzyki, odzwierciedla się w naszym nastroju i podniesieniu poziomu zadowolenia. Okazuje się, że może również sprawdzać się w terapii depresji.

Muzyka, zwłaszcza szybka i energetyczna, ułatwia rozładowanie emocji w napiętych sytuacjach, ułatwiając spojrzenie na sprawę, z bardziej pozytywnym nastawieniem. Pomaga skupić się na strategii i dotarciu do rozwiązań problemów. Nastraja raczej pobudzająco, ściągając z Ciebie woalkę lęku, często towarzyszącą sytuacji problematycznej.


Jest w stanie poprawić nawet pamięć, szczególnie werbalną, i sprawdzono to na pacjentach po udarach, u których ten rodzaj zapamiętywania, został wzmocniony dzięki wykorzystaniu muzyki, w porównaniu do audiobooków lub ciszy.


Dobrze znany jest efekt obniżania częstotliwości bicia serca, oddechów oraz ciśnienia krwi. Powiązano to ze zmniejszeniem poziomu kortyzolu (popularnego „hormonu stresu”) w organizmie. Powyższy rezultat wielokrotnie raportowano ze Szpitala w Massachusetts, po tym, jak pacjenci przykuci do łóżka, po 30 minutowym słuchaniu muzyki, mieli obniżony poziom stresu, niż pacjenci spędzający czas w ciszy. Dźwięki cieszące odbiorcę, są w stanie złagodzić nawet ból fizyczny.

Muzyka ciała

Muzyka umożliwia również nam poprawę relacji z własnym ciałem, motywując do dłużej trwających i bardziej angażujących ćwiczeń. Usprawnia proces budowania mięśni i układu sercowo-naczyniowego. Wyjaśnienia tego fenomenu można szukać w fakcie poprawy przepływu krwi zwiększonego słuchaniem muzyki, taki fajny muzyczny flow. Jak krew krąży lepiej, dostarcza większe ilości tlenu i glukozy do tkanek czym podnosi poziom energii.

Chroni ona też system odpornościowy, utrzymując kortyzol w ryzach.

Muzyka w terapii

Doskonale ugruntowała sobie niepodważalną pozycję w ogródku wszelkiego zdrowotnego wsparcia. Doskonale przebadana, wie gdzie jej miejsce i jak jest jej moc. Super power! Sto lat temu, w 1994 Ventre pokazał, jak muzyka doskonale buduje atmosferę miłości, akceptacji i zaufania wśród pacjentów wobec których dopuszczono się nadużyć seksualnych, lub takich którzy zostali poddani traumatycznym przeżyciom.

McCaffrey w 2008 odkrył, że dźwięki muzyki łączą ludzi z ich emocjami i samoświadomością, zapewniając tym środowisko wspierające samoleczenie.

Perruzza & Kinsella, otwarcie przyznali (2010), że terapia z wykorzystaniem muzyki zmieniła życie ich pacjentów, wzmacniając ich i dając ponowne, ulepszone, bardziej adaptacyjne poczucie własnego „ja”. Przedstawiało się to lepszym wyrażaniem siebie i poczuciem celu, które przetransformowało sposób percepcji własnej choroby.

Zjawiska te niestety nie są powszechne we współczesnej medycynie, a szkoda bo czynią cuda i są zapisane na kartach historii jeszcze przed tą klasyczną. Warto byłoby skłonić się ku przodkom i szukać nowych rozwiązań dla swojego bytu/jestestwa w tej rzeczywistości.

W kulturze Islamu mistycy muzułmańscy przykładowo, od pokoleń i nadal, wykorzystują muzykę jako narzędzie do osobistego oczyszczenia i rozwoju. Zajefajnie.

Taniec w otwarciu na duchowość i duszę, rezonuje z muzyką bardziej i głębiej niż odbiór fal u przeciętnego, niezaangażowanego słuchacza.

Kultura hinduska podkreśla znaczenie muzyki w różnorodny sposób, ważne jest tutaj doskonalenie odczuwania na poziomie emocjonalnym, w przeciwieństwie doświadczania ich w sposób silny i bezrefleksyjny. Tradycja wzbogaciła hindusów o szeroki i kompleksowy system mantr o właściwościach leczniczych.

Nie ma w nich żadnych zdefiniowanych melodii. Nie są piosenkami ani nie mają wartości estetycznej. Ich rytmy i dźwięk niosą coś znacznie większego i cenionego na płaszczyźnie funkcjonalnej. Pojedyncze sylaby są powtarzane by jednostka miała możliwość uwolnienia się od frustracji i duchowych ograniczeń. Sformułowane mantry, mają swoje przeznaczenie, mają zapobiegać lub wspierać procesy ozdrowieńcze w określonych dolegliwościach.

Uważa się, że mantry działają przez szyszynkę, co uwypukla powszechne stosowanie bindis (czerwonych kropek noszonych na czole w wielu krajach Azji Południowej), które symbolizują znaczenie szyszynki lub „trzeciego oka”, a w starożytnych praktykach hinduskich widzimy ukryte zrozumienie niektórych aspektów współczesnej biopsychologii.

Połączenie osobistych korzyści płynących z muzyki wraz z jej historią w tradycjach duchowych, daje muzyce duchowej szczególną moc, która wykracza poza kontekst osobisty lub kulturowy i stanowi potężne źródło dialogu międzykulturowego. Muzyka może stanowić dla nas sposób na poznanie różnic i podobieństw, które ewoluowały wraz z rozwojem naszych kultur.

Może pomóc nam lepiej zrozumieć doświadczenia innych, szanować i świętować nasze różnice oraz odkryć głębię tych często niewypowiedzianych elementów ludzkiego życia, które mają kluczowe znaczenie dla nas wszystkich, lecząc podziały w naszych społeczeństwach.

To miejsce zrozumienia i szacunku jest podstawą do nawiązania relacji i spójności, w której kultury – podobnie jak jednostki w społeczeństwie – współpracują ze sobą, aby osiągnąć wspólne cele pokojowej współpracy i wzajemnego wzbogacenia się. Na jakim koncercie się widzimy?

Źródła
thehealersjournal.com

Poprzedni Fennel – Koper włoski ( Foeniculum vulgare )
Następny Cypress - Cyprys ( Cupressus sempervirens )

Brak Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *