Rozbrajamy 4 mity dotyczące olejków eterycznych! Na dobry początek.


Rozbrajamy 4 mity dotyczące olejków eterycznych! Na dobry początek.

Wokół olejków eterycznych funkcjonuje wiele mitów, z którymi warto się zmierzyć i zawsze używać do tego głowy.

Mit 1 Olejki eteryczne były używane w czasach Biblijnych i znalezione w grobie Tutanchamona

Oczywiście, że w czasach biblijnych używano materiałów aromatycznych do różnych celów leczniczych, religijnych i ceremonialnych, ale te materiały nie byłyby olejkami eterycznymi.  Przynajmniej w dzisiejszej definicji olejków destylowanych parą wodną. Byłoby to niemożliwe, biorąc pod uwagę, że destylacja z parą wodną jeszcze wtedy nie istniała, bo… nie została odkryta!

Większość ludzi przypisuje odkrycie prawdziwej destylacji parowej perskiemu naukowcowi o nazwisku Avicenna w XI wieku. Z pewnością nie było tego typu techniki pozyskiwania olejków ponad 2300 lat wcześniej w czasach króla Tutanchamona. Produkty aromatyczne stosowane w starożytnych czasach miałyby charakter surowej ekstrakcji rozpuszczalnikowej przy użyciu tłuszczów i tłoczonych olejów jak w „Pachnidle”.

I z pewnością nie byłyby bardzo skoncentrowane (nie wspominając o tym, że ekstrahowane produkty wykazują zupełnie inną chemię niż produkty destylowane), a zatem ich zastosowanie nie możne być powiązane w analogiczny sposób do sposobów podawanych w źródłach z czasów biblijnych.

Mit 2 Olejki eteryczne to najsilniejsza żywa substancja na ziemi. Reprezentują w roślinie to, co krew reprezentuje u ludzi.

Raczej jednak nie! Olejki eteryczne nie są żywe.

Przechodzenie przez proces destylacji w wysokiej temperaturze, raczej gwarantuje, że na drugim krańcu wyjdzie coś nieżywego. Materiał roślinny z pewnością po destylacji, do takich należy. Jak zatem ktokolwiek mógłby uwierzyć, że olejek jest żywy? Olejki eteryczne to zbiór lotnych cząsteczek organicznych, a nie żywych istot. Ponadto, ponieważ same nie są żywe, nie dodają życia, nawet roślinie.

 Gdzie kupić olejki eteryczne –
Czyste.

Chyba że weźmiemy pod uwagę pomoc w jej przeżyciu. Spójrzmy na to logicznie. Aby A dało życie B, A musi poprzedzać B na osi czasu swojego istnienia. Nie dotyczy to olejków eterycznych. Rośliny nie zaczynają produkować olejków eterycznych, dopóki nie osiągną pewnego poziomu rozwoju. Olejki nie dają życia roślinie, roślina po prostu w pewnym momencie zaczyna produkować olej.

Jeśli chodzi o twierdzenie „krew życia roślin”, olejki eteryczne zdecydowanie nie pełnią w roślinie tej samej funkcji, co krew w ludzkim ciele. Nasza krew przede wszystkim krąży i transportuje tlen i składniki odżywcze do wszystkich komórek i narządów organizmu. Olejki eteryczne nie odgrywają tej roli w roślinie.

Prawda jest taka, że ​​olejki eteryczne są produktem końcowym metabolizmu roślin i emitowane przez roślinę. Zastanów się, jakie są niektóre produkty końcowe z metabolizmu człowieka, a jeśli chcesz dokładniejszej analogii, to dobrze rozumiesz. Użycie określenia -„ekskrementy rośliny”, mogłoby być trafniejsze niż określenie „krew życia”. Ale to nie znaczy, że te produkty końcowe, te wtórne metabolity zwane olejkami eterycznymi, nie są niezwykle przydatne do przetrwania rośliny. Są także niezwykle korzystne dla ludzi.

Ludzie, którzy wykreowali to nazewnictwo i niedokładne hasła dotyczące olejków eterycznych, uważają, że są one niezbędne do sprzedaży produktu. Kiedy ludzie po prostu używają olejków, i mają one świetną jakość, olejki sprzedają się same. Ludzie nie potrzebują być karmieni żadną bajką stymulującą wyobraźnię.

Mimo, że mogło to się sprawdzać przez lata, zwłaszcza w branżach MLM, zasługujemy na bardziej odpowiedzialne podejście marketingowe w dzisiejszych czasach. Może jednak minąć trochę czasu, zanim wszyscy pozwolimy temu odejść, bo to brzmi tak dobrze dla uszu!

Mit 3 Czyste olejki eteryczne, pozbawione syntetycznych domieszek, mają nieskończenie długi termin wykorzystania

Osoby nie rozumiejące praw chemii, mogą szerzyć taki pogląd. I choć dłużej mogą jedynie trwać diamenty i ludzka niewiedza, nie ma wątpliwości, że większość olejków, czystych lub innych, ostatecznie zepsuje się z powodu reakcji utleniania. Nie da się tego uniknąć, chyba że można w jakiś sposób przechowywać je w atmosferze beztlenowej (co jest praktycznie niemożliwe dla większości ludzi).

Nawet jeśli są przechowywane w atmosferze obojętnej, nadal istnieje możliwość, że niektóre cząsteczki olejków eterycznych będą reagować ze sobą przez długi czas, zmieniając jakość olejku na gorszą.

Większość olejków rozkłada się z upływem czasu z powodu utleniania, ale niektóre oleje, takie jak np. drzewo sandałowe, wetiweria, paczula, wraz z wiekiem mogą zyskiwać na jakości.

Zazwyczaj są to cięższe olejki o wysokiej zawartości alkoholi seskwiterpenowych, które stają się lepsze z wiekiem. Jednak większość olejków, szczególnie olejków cytrusowych i olejków o niebieskiej barwie, ulega psuciu.

Olejki cytrusowe są szczególnie podatne na degradację ze względu na wysoki poziom limonenu, który stosunkowo łatwo się utlenia. Nawet bardzo małe ilości tlenku limonenu może całkowicie zniszczyć zapach, niegdyś dobrego olejku cytrusowego.

Ponadto tworzenie się wosku w cytrusach w wyniku polimeryzacji monoterpenowej jest również dość powszechne z czasem. Z tego powodu najlepiej wykorzystać olejki cytrusowe w przeciągu roku.

W przypadku olejków o barwie niebieskiej, obserwowąć możemy oznaki utleniania, gdy niebieski kolor z czasem staje się zielony. Wynika to z degradacji chamazulenu, węglowodoru, odpowiedzialnego za niebieski kolor w takich olejkach jak rumianek niemiecki, niebieski wrotycz pospolity, krwawnik pospolity itp.

 Ryzykowne olejki eteryczne –
słowo o bezpieczeństwie

Zalecane jest trzymanie ich raczej w temperaturze niższej, i zachowanie jak najmniejszej ilości przestrzeni powietrznej w butelce, w której przechowujesz te oleje, aby efekt „zazieleniania” został spowolniony. Oczywiście ograniczenie przestrzeni powietrznej do minimum jest dobrą praktyką dla wszystkich olejków eterycznych, ale jest absolutnie niezbędne dla olejków niebieskich i olejków cytrusowych.

Mit ostatni na dziś – najważniejszy!

Mit 4 Istnieje niezależny organ certyfikujący olejki eteryczne jako klasy terapeutycznej

Wiele firm zajmujących się olejkami, tworzy dla swoich produktów standardy klasy terapeutycznej. Ufasz któremuś z nich? Nawet jeżeli jest to standard wyłącznie wewnętrzny, a firmy sprzedające swoje olejki, nie poddają się żadnej weryfikacji zewnętrznej?

A wiesz dokładnie czym jest standard terapeutyczny wybranych olejków? Czy dotyczy to tylko ich czystości, czy może oznacza jeszcze coś więcej?

A wiesz o tym, że olejek może być czysty jak łza, a mimo to mieć słabą jakość? Porozmawiaj z kimś, kto zajmuje się tymi kwestiami w laboratorium. Wybór dobrego olejku, to nie taka prosta sprawa. Jego ocena nie dotyczy wyłącznie współpracy z chemikiem który zna się na rzeczy i posiadanie dobrego sprzętu. Wymaga również wieloletniego doświadczenia w ocenianiu aromatu oraz przede wszystkim wiedzy o tym, jakie konkretne naturalne komponenty są pożądane w olejku, i nie dotyczy to wyłącznie skupienia się na tych dominujących, głównych składnikach.

Większość zapalonych miłośników olejków eterycznych rozumie, że nie ma niezależnego standardu dla „stopnia terapeutycznego”, który byłby powszechnie uznawany. Bądźmy szczerzy, ciężko jest nawet dokładnie określić, co oznacza „terapeutyczne”, przynajmniej w jakimkolwiek wymiernym aspekcie. I chociaż promocja stopnia terapeutycznego przez różne firmy może znaleźć u Ciebie uznanie, nie jest prawdą, że określenie „klasa terapeutyczna” oferuje jakąkolwiek gwarancję jakości, ponieważ firmy mają swobodę w tworzeniu dowolnego systemu oceniania,  ustalają to w sposób jaki chcą.

Ważne jest, aby pamiętać, że te standardy klasyfikacji są w większości po prostu chwytami marketingowymi olejkowych firm. Myślę, że lepszą odpowiedzią dla osób promujących taki pomysł byłoby powiedzenie „podczas gdy wiele firm promuje swój własny standard klasy terapeutycznej, należy pamiętać, że nie ma powszechnie akceptowanego niezależnego organu, który certyfikowałby olejki eteryczne jako te „klasy terapeutycznej”. To jest uczciwe stwierdzenie, które jest zgodne z faktami i którego nikt nie jest w stanie obalić. Użycie takiego stwierdzenia, stanowi jednak pewną rozbieżność między tymi po stronie MLM, a tymi po bardziej tradycyjnej stronie aromaterapii.

Jedyny problem polega na tym – komu Ty zaufasz?

Jeżeli chcesz mieć dobrą jakość, wyłącznie olejki z przedstawionym, udostępnionym publicznie chemotypem i wynikami, najlepiej regularnych badań, są w stanie zmienić na dobre cokolwiek w Twoim życiu. I istnieją takie firmy, gdzie można mieć do tego swobodny dostęp. A doskonałe olejki, nawet w cenach niższych niż MLM. Pamiętaj, biznes to zawsze biznes. A Twoje zdrowie to nie zabawa w rosyjska ruletkę.

Źródła
aromaspol.cz

Poprzedni Douglas Fir - Daglezja zielona ( Pseudotsuga menziesii )
Następny Geranium ( Pelargonium graveolens )

Brak Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *